Jak poinformował serwis „Wyborcza.biz”, od 1 lipca australijskie przedsiębiorstwa, w tym elektrownie muszą płacić za każdą tonę wyemitowanego dwutlenku węgla. Australijska opozycja określiła nowy podatek jako „powolnego boa wyciskający życie z jednego biznesu po drugim” i deklaruje, że po dojściu do władzy natychmiast go zlikwiduje.