Wczoraj rzecznik Komisji Europejskiej ds. klimatu poinformował, że rozpatrywanie polskiego wniosku derogacyjnego potrwa sześć miesięcy. Jednak okres ten będzie liczony nie od września, jak dotychczas sądzono, ale od 16 stycznia kiedy to nasz rząd odpowiedział na dodatkowe pytanie KE. Tymczasem jak piszą dzisiejsze „Parkiet” i „Rzeczpospolita” bez decyzji Komisji w tej sprawie firmy energetyczne nie podpiszą umów na budowę nowych bloków węglowych.